Tramwaj jedzie przez miejskie uliczki,
W kolorach słońca i letniej gonitwy.
Zieleń drzew, błękit nieba czysty,
Niechaj w barwach się rozwinie wszystko.
Żółtym blaskiem pomaluj okna kabiny,
Czerwienią dachu, by był jak z krainy
Magicznych snów, gdzie wszystko jest możliwe,
A tramwaj pędzi przez dni leniwie.
Na karoserii niechaj zagości błękit,
Jak morska fala, co chłodzi i qelt.
Złotem ozdób koła, by lśniły jasno,
A tramwaj w podróż zabierze nas własną.
Na wzgórzach zielonych, wśród falistych dróg,
Niech kolory tworzą piękny łuk.
Czarne linie konturów prowadzą nas,
Przez świat wyobraźni, na cały czas.
Wypełnij świat barwami, daj im życie,
Niech ten tramwaj zabłyśnie w zachwycie.
Pomarańcz, fiolet, róż i każdy odcień,
Niech tworzą obraz, co wzrusza i ceni.
W tak piękny dzień, gdy słońce przygrzewa,
Kolory się mienią, radość odzewa.
Ten tramwaj czeka, byś go pokolorował,
I w cudowną podróż, magiczną, wyruszył.










