Oto, jak wspaniały jest ten stwór,
Smok wodny, co w nurtach ma swój dwór.
Skala jego lśnić może zielenią,
Lub błękitem, co wzbudza westchnienia.
Płetwy jego to wachlarz wspaniały,
Może złocisty, lub rubinowy cały.
Oczy błyszczą jak głębokie morza,
W Zafirze toną, gdy minie pożoga.
Wokół niego nenufary kwitnące,
Płatki ich w fiolety mieniące.
Lub w słonecznych barwach, jak żółty miód,
Gdy na wodzie tańczy wodny lud.
Łuski jego, jak perły w koronie,
Mogą być srebrzyste, w wodnym tonie.
Lub w odcieniach brązu, jak kora drzew,
Gdy otacza go wodny śpiew.
Smok wodny, co marzenia w sobie kryje,
W kolorach tęczy niechaj ożyje.
Maluj śmiało, niech fantazja porywa,
Twórz świat cudowny, co duszę ożywia.










