Oto nasz mechaniczny przyjaciel,
Czeka na barwy, by ożyć w dzień.
Na skrzydłach da mu czarny szlak,
A korpus niech mieni się jak ptak.
Koła zębate w złocie niech lśnią,
A przewody niech płyną jak co dzień.
Światła migające, niech będą niebieskie,
A dym z komina, niech będzie ludzki.
Ma ten stwór oko, co patrzy ciekawie,
Niech będzie czerwone, jak płomień w zabawie.
Podstawa krągła, jak tarcza zegara,
Niech zyska brązy, jak starego żelaza.
Na końcach ramion, światła jak gwiazdy,
Niech świecą w żółci, jak słońce na tarasy.
W środku serca, ogień niech płonie,
Niech będzie purpurą, co serce zasłoni.
Mechanizm złożony, z pomysłem stworzony,
Gotowy do lotu, gdy kolorem zdobiony.
Przedstawia siłę, energię i ruch,
W każdej linii drzemie artystyczny duch.










