Złota rybka się ukryła,
W kolorach tęczy się chwyciła.
Płetwy jej w błękicie lśnią,
A łuski w słońcu złotem drżą.
Oko jej czarne, jak noc głęboka,
A pyszczek uśmiechnięty od rannego skoka.
Grzbiet jej zielony jak trawa na łące,
A brzuszek różowy, niczym koralowce.
W wodzie przejrzystej, jak szkło, pływa,
Wśród kamieni gładkich, się odzywa.
Niech kolory ożywią ten obrazek cały,
By radość i piękno życia nam dały.
Może być czerwona, pomarańczowa też,
Lub tęczowa, jak sen, co w głowie ścieś.
Niech kredki tańczą, niech farby płyną,
Tworząc rybce świat, co cudownie wpłyną.
W kolorach jej wolność, w barwach jej moc,
Tę rybkę maluj, od rana do noc.
Niech każda linia, każdy plamka ma,
Historie opowie, co radość nam da.
Na dnie oceanu, czy w akwarium cichym,
Ryba malowana, z sercem gorącym.
W kolorach jej marzenia, w barwach jej lot,
Ta złota rybka, to piękny zwrot.









