Z puszczy Steampunk, gdzie magia i mechanika splata,
Wesoły ptaszek w barwnym stroju wita,
Z piórkami, co lśnią jak miedź złota,
W okularach z mosiądzu, z okienka się spogląda.
Sukienka z jedwabiu, niczym płatek z ogrodu,
Ma kwiaty na głowie, różyczki jak w przodzie,
Zieleń jej listków, ciepło brązów w sposobie,
Skrzydła jak złoto, w słońcu delikatnie lśniące.
Koło na piersi, mechaniczne i lśniące,
Kręci się w kółko, odmierza chwile bieżące,
Złote trybiki, w zieleniach i błękitach,
Dodają mu uroku, w tej bajkowej krainie.
Oczka jak rubiny, co blaskiem gorącym,
Oglądają świat, co w kolorach się mieniącym,
Czarne koronki, ozdoba elegancka,
Dodają mu szyku, w tym świecie z mechaniczną nutką.
W jego świecie wszystko lśni i migoce,
Od miedzianych kół, po niebieskie łokcie,
Zielone listki, jak aksamit miękki,
A różyczki na głowie, niczym pocałunki
delikatne i słodkie.
Pomaluj go barwami, co w sercu Ci grają,
Niech jego piórka słońcem się rozpalają,
W tym cudownym świecie, gdzie fantazja króluje,
Każdy kolor i cień, mu życia dodaje.
Niech złocista zieleń, na jego sukience,
Wspaniale się zgra z błękitną wstęgą na skrzydle,
A czerwone różyczki, niczym płomień gorący,
Rozpalą mu serce, w tym świecie bajeczny.
Ten ptaszek steampunkowy, z mechanizmów zrobiony,
Czeka na kolory, by świat mógł ujrzeć w pełni,
Od bieli czystej, po czerni głęboką,
Każdy pociągnięcie pędzla, uczyni go wesołym.










