Gdy czarne włosy wpadną w oko,
A oczy błysną zimnym mrokiem,
Na policzkach rumieńce jak maliny,
Zęby białe, jak kły wampirzy.
Czerwień ust i paznokci błysk,
W spojrzeniu groza, w uśmiechu pisk.
Skóra blada, jak księżyca blask,
A w tle czarne skrzydła, co rzucą łask.
Suknia czarna, z czerwonym pasem,
Lub zielona, jak las iglasty lasem.
Rękawiczki białe, lub purpurowe,
W tej kolorowance, możliwości kolorowe.
Niebieskie cienie, co dodadzą głębi,
Złote ozdoby, co wszystko oślepi.
Brązowe włosy, lub też blond,
Każdy kolor nada jej inny ton.
Okaże się wtedy potworem groźnym,
Lub damą uroczą, choć straszną, groźnym.
Wybór należy do ciebie, artysto,
Maluj śmiało, niech efekt będzie czysty.










