Przed nami miś, jak z bajki wziął się,
Czarny jak noc, a może też beż.
Oczy mu błyszczą, niczym gwiazdki w górze,
A nos jak węgiel, już śpi w swojej norze.
Ucho nadstawione, jakby słuchał wiatru,
Futro mu puszyste, niczym chmury latem.
Gdy weźmiesz kredki, barwy w dłoń chwyć,
Brązowe, rude, wesoło go ozdóbmy.
Zielenią trawki, niebo błękitne,
Kwiaty czerwone, żółte i modre.
Zostaw mu czarny, gdzie tylko być może,
A resztę przemaluj, tak jak serce czuje.
Niech będzie wesoły, niech śmieje się w głos,
Z tej barwnej palety, co stworzy jej los.
Naszym pociągnięciem, nabierze on życia,
Miś kolorowy, co radość zachwyca.










