Oto Shiba, piesek miły,
Co kolorów się doczekał.
Choć na obrazku w czerni tkwi,
Już na niego kolor czeka.
Uszka sterczą, czujne, kędzierzawe,
Można nadać im barwę rudą.
Oczka czarne, błyszczące, żwawe,
Dla nich kredka czarna dobra.
Pyszczek uśmiechnięty, ząbki białe,
Choćby nawet pastelową.
Futro jego, jasne, wcale
Nie jest szare, lecz kolorowe.
Może być karmelowe, piaskowe,
Może brązem się mienić.
A na szyi kołnierz, puchowy,
W beżu może się rumienić.
Łapki małe, z pazurkami,
Mogą być ciemne lub jasne.
Siedzi sobie tak przed nami,
Wygląda bardzo sympatycznie.
Ogon zakręcony, jak u flagi,
Może być jak płomień złoty.
Cienie pod nim, niby smugi,
Niechaj będą szare, jak kontury.
Całość sprawia, że ochota
Rośnie, by go pokolorować.
Każda barwa w nim zakwita,
Jak najpiękniejszy kwiat.
Więc po kredki chwytaj śmiało,
Niech Shiba zyska nowy blask.
Niech kolory w nim zabłysną,
Nadaj mu swój, własny gust!










