Młody lampart w czerni i bieli kolorowanka

Młody lampart w czerni i bieli kolorowanka

Oto kotek, choć nie domowy,
Z łatkami, wzorem jest gotowy.
Na kolorowance czeka właśnie,
Byś mu kolory nadał baśnie.

Uszy sterczą, wielkie, czujne,
Wnet usłyszą wszystko, co by nie było nudne.
Na głowie cętki, niczym tatuaże,
Złociste, brązowe, jak słońce na plaży.

Oczy okrągłe, bystre jak sokoła,
Czekają, aż je pomalujesz, dookoła.
Może zielone, jak letnia trawa,
Albo bursztynowe, co blaskiem przywabia.

Pyszczek mały, z wąsikami długimi,
Gotów na przygody, śmiałymi krokami.
Wielki nos, czarny jak noc,
Zapowiada, że w nim drzemie siła, moc.

Szyja okryta cętkowanym futrem,
Jak u lamparta, co pędzi z wartkim nurtem.
Na łapkach też plamki, ciemniejsze od tła,
Przedstawiają go dzikiego, takiego, co się bać da.

Może go pomalujesz w barwy jesieni,
W brązach i w rudości, co liście rumieni.
Lub w zimowe barwy, białe i srebrne,
Jak kot śnieżny, w śniegu się kołysze, pewne.

Niechaj jego sierść zabłyśnie jak zorza,
W kolorach tęczy, od morza do morza.
Niechaj ta kolorowanka będzie wyjątkowa,
Dzieło sztuki, co zachwyca od nowa.

Ten kotek z obrazka to prawdziwy skarb,
Twoje pociągnięcia pędzlem to piękny dar.
Więc bierz kredki, farby, co tylko masz,
I daj temu kotu życie, od samego dna.

Zobacz także