Mały krokodylek, uśmiechnięty wprost,
W koszyku siedzi, niczym mały lord.
Siatka pleciona, jak złota łódka,
W niej siedzi, bo to jego przyczółka.
Krokodylek z grzebieniem na głowie,
I płetwami, co na nim się chowie.
Oczy błyszczące, jak dwa bursztyny,
Złociście mogą świecić, jak dwa kominy.
Kosz z plecionej wikliny,
Brązowy lub beżowy, niech się mieni.
Słomkowy kolor, ciepły i miły,
A może go pomalujesz, jakby w słońcu się schylił?
Czerwone paseczki, jak gorąca lawa,
Lub zielone gałązki, co wokół nich trawa.
Krokodylek wesoły, z uśmiechem na twarzy,
Niech kolorami radość nam darzy.
Gwiazdka na niebie, złota lub biała,
Pomóż mu ją pokolorować, by świat się rozweselał.
Krokodylek w koszu, przygody czeka,
Niech kolory dodadzą mu życia, jak rzeka.










