Mały lis pustyni, z uszami jak wachlarze,
Już na ciebie czeka, byś dał mu kolory w darze.
Użyj piasku złota, bo tam jego dom,
A uszy niech białe będą, jak pustynny grom.
Oczy możesz dać czarne, albo granatowe,
Jak gwiaździste niebo, gdy sny są bajkowe.
Futro w odcieniach beżu, albo ciepły brąz,
A na grzbiecie paski, jak słońca żar i blask.
Może ogon puszysty, w kolorze białym śniegu,
Lub pofarbowany tęczą, jak we śnie lekkiego.
Pamiętaj o pazurkach, jak czarne kropeczki,
I o wąsach z kreseczek, co tańczą jak ptaszki.
Daj mu trochę zieleni, na łapki i na czoło,
By wyglądał jak żywy, od razu, wesoło.
Ten mały, słodki lis, tak bardzo cię pragnie,
Byś swoimi kolorami, jego świat rozjaśnił.










