Na tej kolorowance potwór staje,
Z wielkimi uszami, co świat podbija je.
Ma ostrą szczękę, pełną zębów białych,
Wesołym uśmiechem straszy wnet wszystkich małych.
Jego mięśnie wyrzeźbione, jak u atlety,
Gotowy do walki, wzywa wszystkie oręży.
Zróbmy mu strój, co zachwyci każdego,
Niech będzie kolorem mocnym, silnym i nowego.
Uszy możemy pomalować na kolor czerwony,
A ciało na niebieski, by wyglądał groźny, lecz szalony.
Szczęka niech będzie biała, jak śnieg zimowy,
A zęby błyszczące, jak diament nowy.
Mięśnie na zielono, dla siły i mocy,
A majteczki na żółto, niech błyszczą w dzień i w nocy.
Na tle poziome paski, raz szare, raz białe,
Dodadzą głębi, by obrazy były doskonałe.
Na ziemi, na której stoi, niech będzie brązowa,
By przypominała ziemię, twardą i zdrową.
Oczy wpadające, z krwistą źrenicą,
Dodadzą mu charakteru, istnego mordercy z tej krainy.
Ten potwór to przyjaciel, choć na pozór zły,
Daj mu kolory, które rozświetlą dni.
Niech będzie wesoły, choć groźny i wielki,
W każdej barwie odnajdzie swój urok wszelki.
Kredki w dłoń, niech malowanie trwa,
Ten potwór czeka, by kolorami go ozdobić co dnia!
Zostanie bohaterem, na zawsze w pamięci,
Dzięki Tobie, mistrzu kolorów, ten potwór się ziści!










