Na tej kartce, co w czerni i bieli,
Potworek z uszami się rozweseli.
Ząbkami błyszczącymi, groźny z pozoru,
Ale kolorów czeka na wybór.
W hiszpańskiej tawernie tańczą flamenco,
Czerwień i żółcień to dla nich remedium.
Uszy jak u lisa, niech będą brązowe,
Albo zieleń trawy, tak soczyste, zdrowe.
Na hełmie cyferki, jak w tajnym kodzie,
Zielony jak szmaragd, niech błyszczy w zawodzie.
Na brzuszku paseczki, jak mięśnie wyrzeźbione,
Może być fiolet, barwy zjawiskowe.
Czapka na głowie, jak szczypta zabawy,
Niebieski jak niebo, bez żadnej obawy.
Spodnie jak majteczki, skromne, lecz dzielne,
Pomarańcz jak słońce, niech będą weselne.
Palce jak pazurki, ostro zakończone,
Szarość jak burza, mogą być złowione.
Twarz uśmiechnięta, choć oczy grożące,
Białe jak mleko, barwy kojące.
Trzyma chorągiew, co powiewa na wietrze,
Tęczowe kolory, niech wszędzie je zwieźcie.
Odcienie brokatu, iskry i blaski,
Niech ten potworek, będzie jak z bajki!










