Zębaty potworek, co łapą wymachuje,
Z kija jak mieczem, dzielnie się kieruje.
Ma uszy jak zając, co skacze po lesie,
A brzuszek zarysowany, jak siłacz na mesie.
Zęby jak białe perełki, szeroko otwarte,
A oczy jak kule, by wszystko widziały na kartce.
Wystawiony język, jakby chciał schłodzić słońce,
Maluj go na czerwono, niechaj ma gorące.
Uszy niech będą brązowe, może też zielone,
A ciało w odcieniach szarości, jak kamień w deszcz chronione.
Może go pomalujesz na kolor niebieski,
Jak nocne niebo, pełne gwiazd i wesołe.
Kij niech będzie brązowy, jak drewno z drzewa,
A łapki niech lśnią jak złota, co świeci i rozgrzewa.
Potworek ten jest groźny, lecz może przyjazny?
Pomaluj go barwnie, niech będzie odważny!
Niech straszny wygląd idzie w zapomnienie,
Gdy kolory dodasz, zniknie jego cienie.
Użyj kolory, które masz pod ręką,
Niech ten potworek będzie najpiękniejszy na świecie w piosenkę!










