Oto potworek, co się czai,
Ząbkami straszy, lecz nic nie zmajstruje.
Wesoło śmieje się, wesoło kusi,
Kredkami go pomalujesz, gdy tylko go uraczysz.
Na uszy niech trafi kolor czerwony,
Lub może zielony, jak zieleń trawy.
Oczy niech błyszczą błękitem nieba,
Albo żółtym słońcem, co świat rozgrzewa.
Brzuszek niech będzie jak puchata chmurka,
Biały, miękki, jak sen lub bajka.
A może pomarańczowy, jak dynia na jesieni,
Lub fioletowy, gdy noc się nad nami zieleni.
Łapki niech tańczą w rytmie tęczy,
Każdy paluszek innym kolorem się mieni.
Odważ się, dziecko, puść wodze fantazji,
Niech ten potworek nabierze barw i życia.
Niech będzie to stwór z najpiękniejszych snów,
Co z kolorowanki wyskoczy do snu.
Ząbki niech lśnią jak gwiazdy na niebie,
A futerko niech mieni się blaskiem dla ciebie.
Wesołego malowania, mój drogi przyjacielu,
Niech ten potworek rozjaśni twój świat cały.
Niech każdy pociągnięcie pędzla,
Przyniesie radość i magię,
Która w sercu dziecinnym się wczepia.










