Na kartce potworek stoi,
Wielkie uszy ma, co niczym nie goni.
Zębiska ostre, jakby jadł maliny,
A ciało wyrzeźbione, jak z greckiej rzeźby rodziny.
Brzuszek zielony, albo może fioletowy?
Wybór należy do Ciebie, młody malowniku, gotowy?
Oczka świecące, niebieskie jak niebo,
A może czerwone, jak ogień i piekło?
Na uszach paski, żółte czy pomarańczowe,
Niech wszystko lśni, jak słońce wschodzące.
Ręce jak łapy, futrzaste i puszyste,
Może brązowe, albo rude, ogniste?
Nóżki jak słupy, mocne i silne,
W kolorze szarym, czy może ziemisty?
Na głowie hełm, jak ze stali zrobiony,
Srebrny czy złoty, czy może beżowy?
A w tle kratki, ciemne i jasne,
Może granatowe, albo bardzo własne?
Daj mu wyraz twarzy, odważny i zuchwały,
Jak bohater z bajki, co świat ratuje cały.
Niech każdy kolor, jak iskra zabłyśnie,
A potworek nasz, jak gwiazda niech ziśnie!
Maluj śmiało, niech dzieło zachwyca,
Każda barwa dodaje mu życia.
Od stóp do głów, niech wszystko się mieni,
W barwnym tańcu, co z duszy się pleni.
Zimne barwy i ciepłe, wszystkie razem zmieszaj,
Twój potworek niech będzie najpiękniejszy, uwierz!
Gotowy do zabawy, do akcji, do walki,
Z kolorową mocą, co pokona wszelkie wałki!










