Na tej kartce siedzi zając,
Wyraz twarzy ma jak groźny łajak.
Oczy czarne, brwi ściągnięte w gniewie,
Jakby zaraz miał narobić zamieszanie wszędzie.
Zajączek ubrany w kamizelkę, tak wytwornie,
Z dwoma guzikami, co świecą jak słońce, no, prawie.
Uszy długie sterczą, jak dwa radarowe anteny,
Nasłuchują pilnie, co się dzieje, czy nie ma tu sceny.
Może go pomalujemy na zielono jak trawkę,
A kamizelkę zrobimy mu na złoto, albo na brązowo.
Brzuch pusty, więc zjadłby pewnie marchewkę,
Czerwoną jak papryka, albo słodką jak cukier.
Łapki ma białe, jak śnieg, co spadł zimą,
Ale możemy mu dodać pazurki, takie ostre, jak szpilki.
Ogon jak puszysta kulka, biały jak mleko,
Możemy go zostawić, albo pomalować na niebiesko.
Jeśli chcesz, by wyglądał jak prawdziwy zbir,
Dodaj mu na głowie uszy czarne jak noc, albo granatowe jak nocne niebo.
A brwi podkreśl na czerwono, jakby był zakochany,
Lub na żółto, jakby był po prostu zabłąkany.
Niech jego kamizelka błyszczy jak tęcza,
Z każdym kolorem, co w duszy Ci gra.
Zajączek może być wesoły, albo bardzo smutny,
Zależy od tego, jakie barwy mu podarujesz.
Pamiętaj, że to Twoja praca, Twoja wizja,
Więc daj mu życie, daj mu kolor, daj mu radość.
Niech ten zając stanie się bohaterem swojej bajki,
Z barwami, które w sercu nosisz od dziecka.
Pomaluj mu łapki na różowo, a nos na niebiesko,
I dodaj mu uśmiech, taki szeroki, od ucha do ucha.
Niech ten zając będzie najpiękniejszym, jakiego świat widział,
Z kolorami, które płyną z serca, prosto na kartkę.










