Dwie wojowniczki w zbrojach

Dwie wojowniczki w zbrojach

Dwie wojowniczki, groźne i silne,

W zbrojach lśniących, jak gwiazdy migotliwe.

Jedna z włosami, co rzeką płyną,

Blaskiem złocistym, gdy słońce ich muska.

Druga z kaskadą włosów, jak noc ciemna,

Głębią granatu, co w sercu drzemie.

Ich oczy bystre, jak szafiry czyste,

W nich odwaga płonie, a w duszy iskry.

Zbroje ich lśnią w odcieniach stali,

Srebrem i brązem, co w walce się pali.

Czerwienią flagi, co wiatr im niesie,

Wiatr walki wieje, w bojowym zgiełku.

Zielenią liści, co dają im schronienie,

W cieniu drzew stoją, pełne skupienia.

Moc w ich ramionach, jak kamień niewzruszona,

Gotowe do walki, serca w zgodzie biją.

Fioletem purpury, co królewski splendor,

Ich czyny odważne, godne jest to.

Blaskiem błękitu, jak niebo nad nimi,

Wielkość ich duszy, niech zawsze płynie.

W odcieniach beżu, co ziemia je rodzi,

Ich siła korzenna, w każdej ich modzie.

Białością czystości, co serce ich pali,

Wojownicy światła, co mrok przegnali.

Złoto im przydać, jak blask słońca w zenicie,

By w blasku chwały, ich imię w historii tkwiło.

Zobacz także