Lisek mały, w kapturze siedzi,
Uszka sterczą, oczy lśnią jak biedzi.
Szyja pofałdowana, futerka brak,
Więc kolorów mu dajemy, co kto czai jak.
Może żółty jak słoneczko, co na niebie,
Lub zielony jak trawka, co rośnie u ciebie.
Może brązem go pomalujesz, jak ziemia w lesie,
Albo szarym jak chmurki, co po niebie niesie.
Czerwony jak jabłuszko, co spada z drzewa,
Lub niebieski jak strumyk, co wkoło śpiewa.
Pomaluj mu nosek na czarno lub różowo,
A oczka na tęczowo, tak kolorowo!
W kapturze mu ciepło, gdy zimy nadejdą,
Lecz teraz jest wiosna, więc barwy wszędzie będą.
Ten lisek czeka, byś go ożywił dłonią,
Kolorami tęczy, co maluje natchniona.
Niech każdy promyk, każdy listek, każdy kwiat,
Znajdzie swoje miejsce, na tym cudnym świecie.
Baw się dobrze, maluj śmiało, niechaj wszystko gra,
Wesoły lisek w kolorze, radość wszystkim da!










