Ten dinozaur, z grzbietem jak góra,
Czeka na kolory, z radością i chmurą.
Może zielony, jak młoda trawka,
Albo brązowy, jak ziemia ta łaskawa.
Oczy mu błyszczą, jak szafiry w głębinie,
Więc niechaj błękit je teraz wypełnić.
Szyję ma długą, jak wieża w oddali,
Chwyć kredki śmiało, niech barwy się pali!
Gdy słońce na niebie gorąco przygrzeje,
Żółtym kolorem jego pyszczek obleje.
A może w paski, czerwone i białe,
Jak piękny pociąg, co jedzie wspaniale.
Palce ma długie, jak gałązki u drzewa,
Może je pomalujesz, jak miło śpiewa?
Ten mały gad, co na ciebie czeka,
Niech dzięki tobie będzie jak z obrazka.










